piątek, 8 marca 2013

„Babilońska literatura mądrości”



Książka jest interesująca. Autorka przedstawia tłumaczenia tekstów pochodzących z Mezopotamii. Interpretacja jaką podaje jest krótka i ma raczej naprowadzić czytelnika w świat literatury babilońskiej i skłonić do myślenia niż podać na tacy gotowe wnioski.
Przez Mezopotamię przewinęło się wiele ludów różniących się mową , ale językami piśmiennictwa pozostały sumeryjski i akadyjski. Mówi się zatem o dwujęzyczności piśmiennictwa, ale też „dwujęzyczności” całej kultury mezopotamskiej. W świetle najnowszych badań można przyjąć, że rygorystyczny podział na literaturę sumeryjską i akadyjską nie jest w pełni uzasadniony. Są one wytworem jednej cywilizacji, różnicą jest tylko język zapisu. Książka „Babilońska literatura mądrości” zawiera teksty w języku akadyjskim, ale mówi o etyce mezopotamskiej.
W literaturze Mezopotamii liczne są hymny i modlitwy ( w pewnym sensie są utworami dydaktycznymi, poruszają zagadnienia związane z moralnością ówczesnych ludzi). W „Babilońskiej literaturze mądrości pojawiły się dwa hymny :„Hymn do Ninurty”( sumeryjskiego boga wojny, burzy i rolnictwa) oraz „Hymn do Szamasza”( boga słońca, sprawiedliwości, opiekuna praw). Sumerowie nie studiowali rozwoju świata, bowiem według ich wierzeń, jako stworzony przez bogów jest stały i niezmienny. Babilońska etyka pozostawała pod przemożnym wpływem religii – człowiek był całkowicie zależny od woli bogów.
Unikatowy w literaturze babilońskiej jest tekst „Biedny człowiek z Nippur”. Opowiastka humorystyczna ( lub ballada, bo tak określają ją niektórzy badacze) opisuje zwycięstwo biednego, ale sprytnego człowieka nad człowiekiem wpływowym i zamożnym. W utworze nie zostaje oszczędzony nawet król ( korupcja na wszystkich szczeblach władzy), co pozwala założyć, że utwór powstał w okresie słabości władzy królewskiej. Za zniewagę biedny mści się trzykrotnie, a możny „mógł tylko czołgając się wejść do miasta”. Można z tym powiązać przysłowie znajdujące się w innym rozdziale „ Jeżeli uderzysz mrówki, nie przyjmą ciosu spokojnie, lecz ugryzą rękę tego, co uderzył.” Nawet najmniej znacząca istota może zemścić się za krzywdę.
Polecam tą książkę miłośnikom historii i etyki.

4 komentarze:

  1. Ładne. Bardzo pozytywnie mnie zaskoczyłaś tą nietypową recenzją - gdzież indziej mogłabym usłyszeć o takiej książce?

    OdpowiedzUsuń
  2. Pewnie tylko od historyka :D

    OdpowiedzUsuń
  3. O, ciekawe. Hien sięgnie po to kiedyś.

    A poza tym zauważyliśmy komcie u nas, jej, nie spodziewaliśmy się. A poza tym umiarkowany optymizm nie jest zły... przeraża nas tylko ta jego forma, która każe nosicielowi powtarzać co chwilę "życie jest piękne".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komcie na blogu to rzecz normalna :D Wcześniej nie komentowałam, bo nie byłam pewna czy chcecie, żeby na tym Waszym blogu czytał ktoś oprócz Lill.

      Usuń